Oficjalnie stwierdzam, że Pax Vesania to moja ulubiona płyta Yousei Teikoku.
Tłumaczenie:
"Epitafium"
Odwiedziłam niczyj koniec
Opłakiwany bez niczego
Jak malutki głosik pełen uśmiechu
Po troszku...
Ach, znika...
Jest już niewidzialny...
Podążam za niebiańską tęczą, spowita wełną myślę o Tobie
Patrząc na początek drogi, odchodzę
Idę, stąpam odważnie
Bez tej jednej osoby
Moje wnętrze musi umrzeć
Sama i przestraszona jęczałam
W bezsenne noce
Wędrując małym palcem po pustce
Moja tańcząca dłoń opada
Płatki więdną, umierają
Gdzieś w niebiańskim lesie świeci słońce
Mówiłeś, że na pierścionku z kwiatów jest moje imię
Kwiaty rozkwitają olśniewającą bielą
Bez tej jednej osoby
Moje wnętrze musi umrzeć
Ach, znikające wspomnienia
Ach, on o mnie zapomniał
Śmiejesz się
Kiedy jesteś po drugiej stronie tęczy...
Podążam za niebiańską tęczą, spowita wełną myślę o Tobie
Patrząc na początek drogi, odchodzę
Idę, stąpam odważnie
Bez tej jednej osoby
Moje wnętrze musi umrzeć
Bez tej jednej osoby
Moje wnętrze musi umrzeć
Odwiedziłam niczyj koniec
Opłakiwany bez niczego
Jak malutki głosik pełen uśmiechu
Moment Twojej śmierci
Ach, łzy
Nigdy nie przestaną płynąć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz