sobota, 29 listopada 2014

Tłumaczenie: WagakkiBand - Tengaku

Naprawdę bardzo podobają mi się piosenki w wykonaniu 
Yuko Suzuhany. Cała koncepcja jest genialna. Mam nadzieję, że i wam się spodoba. Jeśli nie jest jeszcze wersja Kagamine Rin. Ale jest słaba!




"Pieśń raju"

Niebieski czas
Mówi "do widzenia"
Chowam się pod parasolem
Wizytuję
Niezauważona nawet latem
"Gdzie jestem?"
"Kim jestem?"
Wyję

Ponieważ to "nieskończone"
Zabiłam ścieżkę
Ponieważ tego "nie da się zrozumieć"
Dźgnęłam otoczenie
Na zewnątrz lasu który stworzyłam, nie robiąc kroku

Dlaczego
Nie odejdziesz?
Dlaczego
Niczego nie zrobisz?
I kiedy nic się nie zaczęło
Gnijące, rozpadające się
Głosy
Zwłok*

Teraz
Moje ostrze apeluje aby wykreślić,
Połamać świat
Zanim nadejdzie świat
Z niszczącym i łamiącym głosem
Nic nie znaczącym niebiańskim głosem

Rozdrobnione PIK
I zbutwiała GITARA
Otwierają moje drzwi
Kiedy mija czas
To prawie upadło
Zacznijmy,
Oto ciemna prawda
Schowajmy ją

Dlaczego
Się zatrzymujesz?
Dlaczego
Ciągle odpowiadasz?
Zanim znów nie będziemy nigdy się martwić
Głos zaczynający wariować
Wyrzuci
Drogę powrotną

Teraz
Ostrze mojego impulsu wykreśli
Połamie świat
Piękne wystarczająco by oślepnąć
Wbija się w pianę
Niebiańska pieśń

Teraz
Kwitnące ostrze nauczania
Ustawia świat
Nim nadejdzie świt
Uruchom swój głos, który dotyka duszy
Niebiańska pieśń
---
*Musiałam zamienić tu linijki, w oryginale mamy "shikabane koete" czyli najpierw zwłoki, a głosy dopiero potem.

Tłumaczenie: Haruna Luna - Overfly


Tłumaczenie: "Odleć"

Unoszę swoje dłonie wyżej i wyżej
Mówiąc "na pewno, na pewno" chcę jeszcze raz...

Nieskończone myśli zostały połknięte przez normalne dni
Wirują i co chwila zmieniają swój kształt

Mimo to szukam sensu życia w tym świecie
Kiedy orientuje się, że jestem zagubiona, albo złapana, płaczę

Czy już jest za późno? Myślę i nie odpowiadam
Wszystko zależy odemnie, początek i koniec też

Unoszę swoje dłonie wyżej i wyżej
Chcę odlecieć w stronę przyjemnego światła
Wspierając pasje zrodzone w moim sercu
Mówiąc "na pewno, na pewno" chcę jeszcze raz...

Jestem gotowa zignorować szalone bicie własnego serca
Zanim dowiem się, że będę dobra w udawanym uśmiechu

Przyszłość pełna nadzieji
Którą przedstawiałam niezliczoną ilość razów
Znów stałam się maleńka, kontrastując z uczuciami

Nawet jeśli moim mocno zaciśniętym dłonią
Przeznaczone jest puścić Ciebie tak łatwo
Możemy być połączeni już zawsze
Przez wspomnienia mojego serca

Jeśli mogłabym objąć
Niedotykalny, krótki już i szary
Dystans między nami
Mówię to spoglądając na błękitne niebo

Unosze swoje dłonie wyżej i wyżej
Chcę odlecieć w stronę przyjemnego światła
Wspierając pasje zrodzone w moim sercu
Mówiąc "na pewno, na pewno" chcę tego bez końca...

wtorek, 25 listopada 2014

Tłumaczenie: nano - Nevereverland


Tłumaczenie:

"Świat, który nigdy nie istniał"

Dawno temu w odległych wspomnieniach
Był sobie głos, który mówił:
"Czy wierzysz w świat szczęśliwych zakończeń?"
Nawet jeśli droga wydaje się długa
Każdy oddech który weźmiesz przybliży Cię 
Do specjalnego miejsca w którym
Nigdy...

Budzę się przez głos syreny, który wdarł się w moje uszy
I zdusił okrzyk śmierci
Teraz już wiem co mnie czeka, dlatego nie mam niczego, prócz rytmu serca
I wpadłem w pułapkę rzeczywistości

Nie cofnę się
Patrzę na spiętrzone, postrzępione zdjęcia mojej przeszłości
Zatrzymuję oddech, zardzewiałe igły wspomnień
Biegają w kółko i w kółko po mojej głowie

Kiedy tylko zamykam oczy
Nawet małe kawałki nie zostały w tyle, żadne dźwięki nie ucichły, nie mam przeznaczenia*
Wiem, że to jest to czego chcę, to jest to czego potrzebuję
Nawet kiedy rozmawiamy - Twój przyszły obraz powraca, jak niewidzialna pętla**
Z Twoimi starymi ranami, które nigdy się nie zagoiły
Cóż za jałowe, niezmienne oczy
Zbliżają się do końca
Więc to jest mój upragniony "Świat, który nigdy nie istniał"

Jak zardzewiały nóż, słowa wwiercają się we mnie
Idź i baw się moim cierpieniem
Bezradnie przełykam ślinę i upadam z wirującym głosem
Wpadam w pułapkę samotności

Potykając się o utracone głosy, tracę sens życia***
Stojąc na tej zapłakanej, wydeptanej scenie
W mojej głowie jest nieustający, domagający się uwagi głos szaleństwa

Kiedy biorę Twoją dłoń
Ucieknę od tego wszystkiego, wspomnienia kłamią, moje serce opada
Wiem, że to jest to czego chcę, to jest to czego potrzebuję
Jutro jak zwykle Twój przyszły obraz przyjdzie do mnie, jak niewidzialna pętla
W świecie do którego wskoczyłem wszystko wciąż trwa
Cóż za jałowe, niezmienne oczy
Zbliżają się do końca
Więc to jest mój upragniony "Świat, który nigdy nie istniał"

Kiedy się budzę, moje sny opadają i rozświetla je światło słońca
Ukrywając to co mam za oczami
I myślałem, że wszystko jest prawdziwe
Jednak znów upadłem

Kiedy tylko zamykam oczy
Nawet małe kawałki nie zostały w tyle, żadne dźwięki nie ucichły, nie mam przeznaczenia
Wiem, że to jest to czego chcę, to jest to czego potrzebuję
Nawet kiedy rozmawiamy - Twój przyszły obraz powraca, jak niewidzialna pętla
Z Twoimi starymi ranami, które nigdy się nie zagoiły
Cóż za jałowe, niezmienne oczy
Zbliżają się do końca
Więc to jest mój upragniony "Świat, który nigdy nie istniał"

---
*Dosłownie: "Nie ma przeznaczenia do którego można się kierować"
**Pętla w znaczeniu "pętla wisielca" a nie "spirala"
***Kurka, ja też!

Tłumaczenie: Kairaku Genri - Pleasure Principle



Tłumaczenie:

"Zasada przyjemności"

Czasami spoglądam na samo dno piekła korupcji

Wyglądając jak trup idziesz swoją drogą
Nigdy nie poddasz się naporowi słońca

Niedługo zapomnisz jak brzmi Twoje imię
Dlaczego ludzie
Ciągle żyją
I się nie poddają?

Nieskończone żądze
Pragną zatańczyć
Okrutne?

Z doliny pragnienia przybędzie wiatr
I wybierze nam ścieżki biegnące w świetle księżyca
Musisz tylko żyć!

poniedziałek, 10 listopada 2014

Tłumaczenie: Iori Nomizu - DARAKENA

Tak, teraz zabrałam się za Hitsugi no Chaika.

 

Tłumaczenie:

"Kto jest kim?"


Nie potrzebna nam wolność pełna ograniczeń
Schowana w łachmanach

Dzięki takim dniom, wiem, że pójdę dalej
Tak czuję, tak czuję

Mogę to wytrzymać, ponieważ ktoś taki jak ty jest obok
Tak czuję, tak czuję

Jestem zakochanym głupcem, moja wizja jest zamglona
Ale co innego można robić w taką noc?
Szukając ślepej uliczki złożyliśmy obietnice
Odbijającą się w lustrze

Nie potrzebna nam wolność pełna ograniczeń
Schowana w łachmanach
Nie obchodzą nas połowiczne odpowiedzi
Więc będziemy szukać aż do dnia w którym znajdziemy

Byliśmy tak blisko, a jednak przestaliśmy
Zastanawiam się dlaczego?

Byliśmy tak blisko tych słów, jednak zaczęliśmy mówić obcymi językami
Zastanawiam się dlaczego?

Miłość to głupiec, nie rozumiem jej
Nie ważne jak daleko odejdę, wciąż będę samotna
Udaję silną i potwornie wolną
Jestem już blisko swoich limitów

Nie wiemy niczego o naszym przeznaczeniu
Nawet jeśli poskładamy kawałki, szczegóły umkną
Więc nie ma jak uniknąć tego ciemnego tunelu smutków
Więc będziemy szukać aż do dnia w którym znajdziemy

Nie potrzebna na wolność pełna ograniczeń
Schowana w łachmanach
Nie obchodzą nas połowiczne odpowiedzi
Tylko gdzie odchodzą sny?

Nie wiemy niczego o naszym przeznaczeniu
Nawet jeśli poskładamy kawałki, szczegóły umkną
Więc nie ma jak uniknąć tego ciemnego tunelu smutków
Więc będziemy szukać aż do dnia w którym znajdziemy

Tłumaczenie: ZAQ - Seven Doors


Tłumaczenie:

"Siedmioro drzwi"

To zaczęło się przez Trójcę Dusz
O możliwościach nie wiadomo niczego...

Odgłos twoich łez pukających do drzwi, nie robisz niczego by otworzyć je
(więc ja będę tym który zrobi to)

Wciąż powtarzam wszystko co mogłoby się wydarzyć, deszcz możliwości niszczy mnie
A teraz otworzyło to siedem drzwi za którymi prawda kwitnie

Pójdę i bez błędu spotkam Cię (obiecam Ci)
Więc, nie ma tu niczego co mógłbym porównać z ciepłem Twoich dłoni
To na pewno rozświetli oślepiający błysk świateł świata
O wiele jaśniejszy niż blask Czarnego Słońca

Rzeczy które mogą zmienić się dzięki Twojemu sercu
Nie nazwę ich przeznaczeniem

To zaczęło się przez Trójcę Dusz
O możliwościach nie wiadomo niczego...

sobota, 8 listopada 2014

Woche [rote]

Dopiero co wstałam, więc z tym wpisem może być ciężko... ale jednak postaram się coś z siebie wycisnąć.

Cały tydzień był dla mnie bardzo ciężki. Kursowałam tylko szkoła--->dom--->szkoła. A dlaczego? Bo oczywiście musiałam się zgłosić do apelu na 11 listopada. I w sumie nie wiem po co mi to było. Znając swoje nieprzebyte morze lenistwa po prostu wiedziałam, że nie dam rady. Cztery, albo pięć razy zmieniałam wiersz.

Jak dobrze, że już po wszystkim i mam 4 dni na chodzenie w piżamie. Ale jestem po prostu taka padnięta i nie do życia, że mijam na chodniku swoją przyjaciółkę i jej nie poznaje.

Dlatego pora nadrobić zaległości w anime!

Dlatego po prostu już skończę... i tak jest do kitu.