Pawłownio*,
Nie mogę zapomnieć
To wypełnia mnie smutkiem, tylko smutkiem
Mogę słuchać tylko pieśni, które słyszę
Powietrze jest czyste, woda przeźroczysta, nikt nie mówi
Gdzie jestem? To nie sen...
Gdybym schwyciła dłoń wystającą z tej góry drewna,
Gdyby czas został uleczony,
Czy na końcu zniosłabym ból?
Pawłownio,
W poranku rozmywa się
Stara i niedołężna wyspa pożegnań
Opowieść, która przetrwa pokolenia
Pawłownio,
Gdzie powinnam zostać?
Stwierdzono, że jestem nie warta niczego
Przepływający statek opuścił mnie
Gdy upadłam na kolana na płyciźnie
Na odległym brzegu widzę tęczę rozerwaną na kawałki
Jakie to dziwne
Ale kiedy ciebie tu nie ma, czuję się tak samo
Jeśli tylko będę mogła dosięgnąć
Do horyzontu pomiędzy rajem a ziemią
Nie zostawiając duszy za sobą...
Wspomnienia są jak topniejący śnieg
Przyszłość to po prostu jutro
Pawłownio,
Mówię do ciebie
Możesz trzymać swój żywot
Zanim uschniesz zakwitną kwiaty
Pawłownio,
Zanim nie zatoniesz w falach,
Miasto przemieni się w wiatr
Wszystko zostanie wymiecione...
---
*Pawłownia znana również jako "drzewo księżniczki" była sadzona w dzień urodzin dziewczynki. Z jej drewna robiono szkatułkę, którą ofiarowano dziewczynie w dzień ślubu.
Bezsensowne głosy, oddechy z papier-marche
Zamarznięte uczucia, w jakiś sposób łączą się
Jeśli powołasz się na inteligencję, to już ci wybaczyłem
Bez patrzenia w przeszłość, jesteś maszyną, jesteś maszyną, tak?
Karabin idealny, to człowiek, który nie ma przeznaczenia
Zostałeś w tyle, więc już to wszystko widziałeś?
Mogą być odwrócone, ale oddaj mi moje rany na oczach
Program utknął w przeszłości
To tylko kłamstwo, prawda?
Fala na początku końca
Przekręć klucz*
Chłodne życie, wypalony los
Budzą prawdziwe zamiary
Wszystkie przechodzą przez bramę
Jeśli zabarwiło się szarością, pokarzemy to w czerwieni
To oszustwo, więc nie jest idealne
Kim jesteś? Kim jestem?
Ach, zapach momentu śmierci
Przynieś mi go również jutro
Płaczesz? Po prostu się śmieję
Chowam izolację pod twoimi dłońmi
Może być odwrócone, ale dosięgnie ideału
Program, który widziałem w snach
Jakież to bolesne
Słowa, która sprawiły, że popadłeś w rozpacza
Twoje zawstydzenie, sprowadź je
Może być odwrócone, tak długo jak jest potrzebne i logiczne
Program do napisania świata na nowo
Nie jest zniszczony?
Niewinna ignorancja spowodowana desperacją
Została zniszczona
Jeśli jest odwrócone, to przekręć jeszcze raz
Przyszłość pełna jest śmieci
Straszliwie zniszczona!
Finałowa scena przeznaczona jest dla wszystkich
Ponieważ jest mroczna
Mamy chronić ją
---
*Dosłownie włóż w to klucz, ale tak brzmi lepiej. Chyba zacznę dodawać same tłumaczenia maszynowe, wolicie nieskładne teksty :)
Hej, ile masz lat?
Jak długo żyjesz swoim życiem?
Na pewno płakałeś się i śmiałeś niezliczoną ilość razy
Dziękuję ci za ciężką pracę, może odpoczniesz?
Część ciebie znam doskonale, drugiej części nie znam wcale
Dziś dziękuję ci za obie
Wszystkiego najlepszego!
Kocham dzień w którym się urodziłeś
Wszystkiego najlepszego!
Mogłam cię poznać
Cieszę się, że żyjemy w tym samym świecie
Nie ważne, który rok zaczynasz
Wciąż będę na ciebie czekać
Dodając miłość do miłości
Aż nie zamknę oczu po raz ostatni
Części mnie, które znasz i takie, których nie znasz
Wszystkie kochają ciebie
Wszystkiego najlepszego!
Kocham dzień w którym się urodziłeś
Wszystkiego najlepszego!
Mogłam cię poznać
Cieszę się, że żyjemy w tym samym świecie
Wreszcie skończyłam. Mniej więcej od 5 odcinka czekałam na zakończenie. Nadeszło niczym deszcz w upalny dzień.
O czym to w ogóle jest? Dosłownie o grupie ludzi, którzy nie są w stanie żyć w społeczeństwie i wyruszają na poszukiwanie tajemniczej wioski Nanaki w której wszyscy żyją idealnym życiem, niczym w teoretycznym komunizmie. W przenośni powinniśmy otrzymać ciekawe studium psychologiczne ludzkich zachowań w ekstremalnych warunkach. A jak było w praktyce? Eee... tego... Masa bohaterów, każdy z trupem w szafie. W zdecydowanej większości przypadków nie wiemy jaki jest bohater, ale wiemy co trzyma w swojej szafie.
Fabuła stojąca na głowie! Każdy musi się pogodzić z przeszłością, ale nie wiemy jaki stał się przez te przeszłość. Całość bardzo sztampowa, 2-3 bohaterów poznamy szerzej, ale reszta pozostaje tłem bez wyrazu.
Do 5 odcinka anime trzymało naprawdę wysoki poziom, ale potem cała ta tajemnica stała się tak męcząca, że już w ogóle nie chciałam jej poznawać. Chciałam tylko jakoś dobrnąć do końca. Coś jak sprzątanie szafy Ameryki w Hetali.
Koncepcja była naprawdę ciekawa i miała potencjał, realizacja bardzo mnie zawiodła. Ładnie narysowana, ładna muzyczka w tle, ale żadnych głębszych wartości do przekazania. Nie lubię takich pseudo psychologicznych anime niczym "Trudne sprawy".
Najbardziej zawiodło mnie zakończenie, było zbyt oczywiste.