Jesteś gotowy odliczać?
Nie ma żadnej drogi ucieczki
Wkraczam w kruchy zakres
Strefa zimnej wojny jest nudna
Co sprawia, że staję się bardzo normalna
Obojętność samoponiżenia od dawna leżała w otchłani
Nie odkryję twojej głupoty, tylko głupie ruchy
Chciałabym po prostu zachować bezcelowe emocje
Czy akceptacja, lub odrzucenie to jedyne opcje?
Ach, człowieku to dopiero estetyka
Nikt nie będzie mnie dotykał
Zraniona niewinność - jestem taka sama
Nasza akcja nigdy się nie zakończy
To dobrze jeśli ciągle wierzysz
W głupią prawdę rąbka spódnicy
Dlaczego po prostu nie wymamroczesz, że
Chcesz odejść z tego miejsca?
Zrobiłam to bardzo na odczepnego, ale naprawdę bardzo chciałam...
Tłumaczenie:
"Chrzest"
Kiedy zakwitały pączki zimowych kwiatów
Niebo powinno przybrać kolor srebra
Różana atmosfera która
Zwiewa płatki jak skrzydła
Zaproś mnie, zwab mnie, tu jest to miejsce
Świecące złotem niebo zapomnienia powinno
Zniszczyć wszystko, to niebo, czy piekło?
Czas płynie nawet teraz
Na kogo czekam znosząc tą samotność?
Boże, czy jestem grzesznikiem?
Co odpijają te niebieskie oczy?
Nawet niebezpieczeństwo nie porusza go
Może święte światło, niedawno zrodzone
Głęboko w otchłani roztopi ten lód?
Proszę, poprowadźcie go
Przywiązani do życia, wciąż prosicie o przebaczenie
Czy powinna wam zostać zesłana niebiańska rosa?
Czy powinnam tak się podlizywać? Łaska? Złośliwość?
Moje myśli stały się grzeszne
Kogo można obdarzyć nadzieją na życie?
Boże daj mi zbawienie
Chłód skrywany w białej ziemi
Krople nieusuwalnego cynobru brudzą moje oczy
Zrozumiałam teraz, że ból po meczu śmierci
Nie jest niczym innym jak
Bólem po utracie swoich bliskich
W ranach leczonych czasem
Czekam na świt jako właściciel własnej samotności
Boże daj mi prawdę
Co przebaczą cynobrowe oczy?
Zmień burzę mojego serca w żelazne ostrze
I tak szybko jak moje ramiona zostaną rozciągnięte
Módl się jeszcze częściej
I ochrzcij mnie, ukarz mnie w imię determincji
Witajcie!
Chciałabym zaproponować wam tłumaczenie, ale nie takie zwykłe tłumaczenie.
Wiecie może kim jest Fuyumi Ono?
Pewnie, że nie, ale grunt, że ja wiem. Jest to literacki geniusz, u nas znana głównie ze scenariusza do "Shiki", ale oprócz tego jest genialną autorką literatury fantastycznej.
Czy chcielibyście, aby na kocim pojawiła się jedna z jej książek? Oczywiście tłumaczona w odcinkach. Rozdział po rozdziale.
Myślę, że mogę tego dokonać, ale czy chcielibyście przeczytać "Shadow of the Moon and Sea of Shadows"?
Piosenka tłumaczona dla Lici, kofffana moja GUMI i jej koffany głosik.
"Imitacja psychotropów"
Cierpliwość już mi się skończyła
Przez dni w których brylowałam
Mój mózg ciągle się wierci, ponieważ
W tym roku nie zrobiłam niczego
Jeśli inni myślą, że mnie stąd wyciągną
Tak jak łączą się wskazówki zegara, łączą się moje oczy
Serce straciłam na dumę i podziwianie
Wszystko pomieszałam
Ach, gdyby tak była jeszcze jedna ja
"Powinnam rozwiązać ten dylemat za Ciebie?"
Fałszywa, fałszywa imitacja
Poczekaj chwilkę, co to? Zobacz
Cóż za rewelacyjna sytuacja
Jestem szczęśliwa, szczęśliwa, taka szczęśliwa
Nie mogę przestać
Fałszywa, fałszywa imitacja
Daj spokój, jestem taka jak ty
Twoje zachowanie niczym się nie różni
Czuję się trochę dziwnie
Ach, śmiech, śmiech, śmiech, nie zatrzymam się
Bóże wybacz, przepraszam
Możliwość robienia wszystkiego idealnie
I całoroczne wakacje
Zostaw wszystko co nudne mi
Jestem w pełni automatyczna
Dziś znów mamy czyste niebo "JAK DOBRZE"
Przemierzmy je razem przyjaciele
Stanę się Twoją ręką i nogą
Najlepsza przyszłość i akceptowalne warunki
Co? To dziecinne? Nonsens
Popularny dzieciak, każdy mu zazdrości
Ten błyszczący, promieniejący
Kto jest najpopularniejszy w klasie?
Hej, to nie byłam ja...
Fałszywa, fałszywa imitacja
Poczekaj chwilkę, co to? Zobacz
Gdzie jest fałszywka?
Tu, tu, tu jej nie ma, ja nie wiem
Fałszywa, fałszywa imitacja
Ukradłaś miejsce do którego należałam?
Jeśli grasz zdegustowaną jak ja
Ach, wyglądasz prawie jak ja
Nie ma już żadnych różnic
Boże wybacz, przepraszam
Cena za tworzenie fałszywek
Przyszłość, przyszłość zostanie usunięta
Uświadom sobie "kto jest prawdziwy" natychmiast
Jestem tutaj
Fałszywa, fałszywa imitacja
Poczekaj chwilkę, co to? Zobacz
Przyczyny rozerwane, rany nadegnie
Boję się, boję, boję, nie mogę przestać
Fałszywa, fałszywa imitacja
Czternasta ja śmieję się
Nie ma "prawdziwej" Ciebie, prawda?
Ach, czy to zemsta, zemsta, zemsta?
Nie mam pojęcia
Jako fałszywka, fałszywka upadam i znikam
Jako fałszywki są wypaczonymi flądrami
Boże wybacz, przepraszam
Wreszcie moja kochana zielona GUMI pojawiła się na kocim... no, niestety z Miku, ale spełniam życzenie Alci <3 (znienawidzi mnie za serduszko).
Tłumaczenie:
"Matrioszka"
Wiadomość o której myślałam dużo za dużo
Może wreszcie dotrze do kogoś
Kto coś mi powie?
Na pewno zawsze byłam na tej drodze
Połatana, szalona Matrioszka!
Pakiet śpiewaczy z bólem głowy
Czas może się zmienić,
Ale ręce zawsze są na czwartej
Nie mów nikomu;
Świat ma zamiar odwrócić się do góry nogami
Ach, czuję się rozdzielona
Więc wyrzucę wszystkie swoje wspomnienia
Ach, jak chciałabym znać dno
Uch, dobrze...
Jeśli poprosisz, tańcz więcej i więcej
Kalinka? Malinka?
Niech wybrzmi ten akord
Co powinnam zrobić z tymi uczuciami?
Nie możesz mi powiedzieć?
Nawet odrobinki?
Głośno i czysto, 524
Freud? Keloid?*
Po prostu uderz w klucz
Wszystko... ze wszystkiego można się śmiać
Szybko, tańcz z całą swoją głupotą
Klaszcz swoimi dziecinnymi dłońmi
I patrz na tą celowo szaloną melodię
Właściwie nie dbam o inną drogę
Ciepło świata które odrzuciłam
Ty i ja, spotkanie?
Och, albo wyrzucenie przygód pełnych nadzieji
Z krzywym chodem
Raz, dwa, raz, dwa
Ach, jestem gotowa na wybuch
Złap każdą z moich części
Ach, obiema dłońmi
Złap mnie dla mnie
Umm, więc...
Posłuchaj troszkę - to bardzo ważne
Kalina? Malinka?
Po prostu uszczypnij mnie w policzek
Chodzi o to, że nie mogę się kontrolować
Powinniśmy robić ciekawsze rzeczy?
Boli, rani, ale nie płacze
Parada?
Marada?**
Po prostu mocniej klaszcz
Czekaj, coś mówiłeś, czekaj, czekaj
Zanim staniemy się jednością
Ty i ja? Spotkanie?
Spotkanie? Spotkanie?
Och, albo wyrzucenie przygód pełnych nadzieji
Z krzywym chodem
Raz, dwa, raz, dwa
Upadasz z chorobą?
To jest piosenka!
Zobaczmy jaka dziś...
Ciągle jestem połamaną, szaloną Matrioszką!
Jeśli poprosisz, tańcz więcej i więcej
Kalinka? Malinka?
Niech wybrzmi ten akord
Co powinnam zrobić z tymi uczuciami?
Nie możesz mi powiedzieć?
Nawet odrobinki?
Głośno i czysto, 524
Freud? Keloid?
Po prostu uderz w klucz
Wszystko... ze wszystkiego można się śmiać
Szybko, tańcz z całą swoją głupotą
Żegnają się czule, żegnają się czule
---
*Chodzi tu o twórcę psychoanalizy, Sigmunda Freuda. Keloid jest to stwardniała blizna, bardzo duża.
** Pochód duchów (mar)