czwartek, 26 maja 2016

Problemy tłumacza~


Hej! Dzisiaj będzie nieco inaczej, ale mam naszieję, że się Wam spodoba. Każdy miewa jakieś problemy, nawet robiąc to co kocha. Dziś przychodzę do Was z listą rzeczy, które są naprawdę problemowe/upierdliwe dla tłumaczy. Może w ten sposób zrozumiecie nas bardziej :)

1. Kiedy spędzisz kilka godzin na tłumaczeniu bardzo trudnego tekstu i jedyne komentarze dotyczą drobnego błędu, np. "Czemu masz spację przed przecinkiem???!!!!". Nie jesteśmy maszynami. Tak, POPEŁNIAMY BŁĘDY. Serio.
2. Znajdujesz tak piękną piosenkę, że natychmiast siadasz do tłumaczenia, szukasz tekstu i... niema tekstu! Tłumaczu, masz uszy, słuchaj...
3. Ta sama sytuacja, tylko... nie znasz tytułu! Szpanuj japońskim, wpisuj to co słyszysz, może znajdziesz. Bądźmy szczerzy, nigdy nie znajdujesz.
4. Przez tydzień odczytujesz tekst, bo jesteś za leniwy, żeby nauczyć się alfabetu i korzystasz z tabel, a po publikacji WSZYSCY zarzucają Ci tłumaczenie z angielskiego. Dziękuję, to takie motywujące...
5. Męczysz się z napisami, upodobniasz je do oryginalnych, wrzucasz na youtube, oglądasz filmik i znajdujesz linijkę spóźnioną o 2 setne sekundy. Masz ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
6. Taka sama sytuacja, tylko w połowie wrzucania dowiadujesz się, youtube blokuje filmik. Zaczynasz szukać tanich połączeń do Bieszczad.
7. Tłumaczysz sobie spokojnie i nagle znika prąd/komputer postanawia się zrestartować. Pakujesz się (czy w Bieszczadach bywa ciepło?).
8. Wkładasz serce i flaki w tłumaczenie. Wyświetlenia 3. Dwa dni później dodaje je ktoś znany. Miliony polubień i zarzuty, że ściągnąłeś tłumaczenie od super-sławnego-snoba.
9. Edytujesz mangę. Masz wszystko zrobione i gotowe. Znajdujesz literówkę w tak upierdliwym miejscu, że całą stronę musisz robić od nowa, bo oczywiście nie masz już wersji w której możesz to zmienić.
10. Widzisz wyświetlenia, nie widzisz reakcji. Twoje serce krwawi, ale działasz dalej, bo to kochasz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz